Moduł z Urban Samurai 3.0: - Błyskawiczne wdrażanie zasad w teamie

Moduł z obozu Urban Samurai 3.0

keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
97,00 zł
Brutto
Wariant :
Ilość

Nagranie VOD, 1 godz. 42 min

BŁYSKAWICZNE WDRAŻANIE ZASAD W TEAMIE

Dlaczego zespół nie wykonuje zasady, którą tłumaczysz po raz enty? Wiedza bez nazwy nie przechodzi do zespołu, a nazwanie jej zajmuje kilka minut przy flipcharcie.

Zasada bez nazwy nie działa

Nazwa i hierarchia

  • Słowo klucz zamyka wiedzę, dlatego strategia bez nazwy znika po godzinie. Zobaczysz to na żywo: prowadzący sam nie pamięta własnej strategii sprzed godziny, bo jej nie nazwał.
  • Waga nazwy, czyli po co rozróżniać prawo, strategię, technikę, zasadę i wskazówkę. Sama nazwa ustawia, co podlega dyskusji, a co nie.
  • Mało zasad zamiast czterech milionów, bo do zasady numer 1 778 542 nikt się nie odwoła. Ćwiczenie z czterema zasadami pokazuje granicę, przy której człowiek jeszcze pamięta.
  • Ikona zamiast akapitu, czyli budowanie prostej symboliki przy flipcharcie. Do jednego trafi skrót, do drugiego rozwinięcie, do trzeciego rysunek.
  • Test przyswojenia po dziesięciu minutach, przeprowadzony na sali z zamkniętymi oczami. Zobaczysz, ile z nowego kodu zostaje w głowach i jak to zmierzyć u siebie.
  • Potwierdzenie odbioru, krótki sygnał zwrotny po każdym poleceniu. Bez niego nadawca nie wie, czy pakiet doszedł, i zaczyna podnosić głos.
  • Podwójne potwierdzenie, czyli odbiorca streszcza własnymi słowami, co ma zrobić. To wycina jałowe przebiegi, zanim ktoś pobiegnie z pustą taczką.
  • Raport po wykonaniu, trzeci element pętli: co zrobione, w jakim czasie, w jaki sposób. Dopiero to zamyka zadanie.
  • Spirala podnoszonego głosu jako objaw, nie przyczyna. Zobaczysz, w którym miejscu komunikacji się rodzi i czym ją zastąpić.
  • Warunki brzegowe, czyli cel, wsparcie i konsekwencja podane z góry. Ćwiczenie z zapowiedzianą karą pokazuje, jak to brzmi w praktyce.
  • Zjebka osobno, pochwała przy wszystkich, i odwrotny wariant, kiedy krytyka i pochwała idą w jednym zdaniu.
  • Kodowanie alfabetem lotniczym, czyli zamiana nazw na krótkie kody. Sala uczy się go w kilka minut i po dziesięciu minutach odtwarza z zamkniętymi oczami.
  • Hermetyczny język wewnętrzny, który daje zespołowi poczucie odrębności i jednocześnie chroni know-how. Nazwa oderwana od projektu jest nie do rozszyfrowania z zewnątrz.
  • Nazwa musi nobilitować, bo skrót brzmiący infantylnie nikogo nie wciągnie. Ten sam zestaw liter da się podać dwa razy i za drugim razem zadziała.
  • Oznaczenia przynależności, ukryty symbol na karcie czy sygnecie. Ten, kto go nie ma, chce go mieć, a wystarczy, że zna jego znaczenie.
  • Przewidujesz odpowiedzi i rozwiązania, pierwsza z dwóch strategii przywódczych modułu: proporcja zadań wykonalnych do zadań, które testują zespół.
  • Wzmacniasz cechy swoich ludzi, druga strategia, pokazana na sali w trakcie własnego wykładu, zanim zostanie nazwana.

Jeśli tłumaczysz po raz enty

Ta sama rzecz wraca do Ciebie trzeci raz i za każdym razem tłumaczysz od zera. Nazwanie zasady raz i porządnie kosztuje kilka minut i oszczędza te rozmowy.

Wydajesz polecenie i nie wiesz, czy dotarło, dopóki nie sprawdzisz. Pętla potwierdzenia i raportu daje odpowiedź od razu, bez podnoszenia głosu.

W domu też obowiązują zasady, tylko rzadko nazwane i policzone. Cztery zasady, które dziecko pamięta, działają lepiej niż dwadzieścia, których nie pamięta nikt.