keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
Z fachu do oferty, którą łatwo zrozumieć
Jedno zdanie, które ustawia specjalizację
- „Marketing, sprzedaż i rozwój” brzmi szeroko. Klient szybciej reaguje na konkretny problem opisany konkretnym językiem.
- Precyzja działa jak filtr. Ściąga ludzi, którzy rzeczywiście szukają tego, co robisz.
- Nazwa profesji potrafi pomóc albo od razu ustawić Cię w niewygodnym cenniku. Słowo ma konsekwencje.
- Perspektywa dziesięciu lat pozwala cofnąć się od tego, kim chcesz być, do pierwszego ruchu na teraz.
Drabina produktów i cen
- 2 / 10 / 100% rozdziela to, co oddajesz za darmo, od płatnych poziomów wiedzy.
- Raport, książka, audio, wideo i praca jeden na jeden mogą opierać się na tym samym rdzeniu, a mieć zupełnie inną cenę.
- Gdy czasu jest mało, cena zaczyna wynikać także z tego, ile osób możesz realnie obsłużyć.
- Czasem lepszym ruchem od rabatu jest zmiana produktu: długości, zakresu albo dodatków, które klient rzeczywiście zauważy.
Klient ma po co wrócić
- Zdobycie nowego klienta kosztuje więcej niż kolejna sprzedaż do osoby, która już Ci ufa. Jednorazowy zakup to dopiero początek rachunku.
- „Nie stać mnie” może oznaczać, że wartość wciąż nie jest dla klienta wystarczająco czytelna.
- Regularność daje miejsce na produkty i usługi, do których wraca się częściej niż raz na pół roku.
- Własna historia odpowiada na pytanie, którego sam cennik nie załatwi: dlaczego właśnie Tobie mam zaufać?