Wszyscy mówią, ale tylko niektórym za to dobrze płacą

czyli wystąpienia publiczne, konsultacje i mentoring jako sposób zarabiania

keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
4 970,00 zł
Brutto
Wariant :

Za co klient płaci, kiedy produktem są Twoje słowa i doświadczenie?

Mówienie może być usługą, produktem i źródłem przychodu, ale dopiero wtedy, gdy oprócz treści masz też zasady współpracy, wycenę i proces sprzedaży.

Trzy dni pracy obejmują wybór tematów, budowanie warsztatu, rider, zadatek, kwalifikowanie klientów, progi oferty i rozmowy sprzedażowe. Dzięki temu łatwiej zobaczyć, za co naprawdę płaci klient, kiedy płaci za Twoje słowa i doświadczenie.

Własna scena, własne zasady, własna stawka

O czym możesz mówić

  • Metoda TOP 10 pozwala rozłożyć dziedzinę na dziesięć tematów i zbudować z nich własny repertuar wystąpień lub warsztatów.
  • Problemy ludzi wokół Ciebie są dobrym źródłem tematów, jeśli łączą się z kompetencją, którą już masz lub świadomie rozwijasz.
  • Własna perspektywa może stać się osią wystąpienia, jeśli potrafisz ją uzasadnić i jasno podać źródła.
  • Monetyzację warto nazwać wcześniej: co dokładnie sprzedajesz i za który element odbiorca ma zapłacić.
  • Rider zapisuje zasady organizacyjne, techniczne i finansowe przed wystąpieniem.
  • Mniejsza sala daje większą kontrolę nad doświadczeniem i łatwiej policzyć jej ekonomię.
  • Wycena czasu obejmuje także spotkania wstępne i przygotowanie, jeśli faktycznie zabierają Twój czas.
  • Zadatek i terminy płatności zabezpieczają przepływ finansów przed wydarzeniem, a nie po fakcie.
  • Preselekcja klientów pomaga odsiać osoby, dla których oferta, sposób pracy lub warunki nie będą odpowiednie.
  • Obiekcje można nazwać wcześniej, zanim rozmowa zatrzyma się dopiero przy cenie.
  • Progi oferty porządkują różne poziomy zaangażowania i pomagają utrzymać spójność między wariantami.
  • Rekomendację trzeba czasem poprosić. Zadowolony klient nie zawsze sam pomyśli o jej napisaniu.

Umiesz, ale nie bierzesz

Ludzie pytają Cię o radę, dzielisz się wiedzą i nic z tego nie masz. Zjazd zaczyna się dokładnie od tego progu: najpierw trzeba mieć odwagę sięgnąć po swoje, a dopiero potem przebić się przez to, co jest trudne. Z policzonym przykładem, ile realnie zostaje z pierwszego dwudniowego warsztatu na czterdzieści osób.

Prowadzisz szkolenia albo wystąpienia, ale rozliczasz się po fakcie, godzisz się na zmiany w ostatniej chwili i nie masz spisanych zasad. Cały drugi dzień jest o tym: rider, zadatek, wycena czasogodziny i zabezpieczenie przepływu finansów - z przykładami sytuacji, w których brak tych ustaleń kosztował realne pieniądze.

Rozmowy kończą się na „muszę to przemyśleć”, cena idzie w dół przy każdym kliencie, a zadowoleni odchodzą w ciszy i nigdy Cię nie polecają. Trzeci dzień jest w całości o tej stronie pracy: preselekcja, obiekcje, dzielenie oferty na progi, zasady relacji i proszenie o rekomendację - pokazane na własnych kwotach i na pełnych sekwencjach sprzedaży prowadzonych na żywo, razem z reakcjami sali.