keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
Koniec pozorowania
Praca liczona efektami
- Fake work bez znieczulenia, kult ośmiu godzin to czyjś system - „ty i twoje efekty płacą za twoje życie”, nie przesiedziany czas.
- Model 4-6 godzin realnej pracy, z przykładem firmy zmniejszonej z 24 do 3 osób przy tych samych przychodach.
- Poczucie koherencji, fundament psychiczny efektywności: zrozumiałość, zaradność i sensowność - zamiast bycia ofiarą okoliczności.
- „Usuń albo zaprzęgnij”, metoda na rozpraszacze: wszystko, co kradnie uwagę, albo wylatuje, albo zaczyna pracować na Twój cel.
- Sprzedaż jako pierwsza kompetencja, świat nie płaci za wysiłek - płaci temu, kto umie dostarczyć i sprzedać efekt.
- Test dnia: „czy zapłaciłbym sobie za dzisiejszy dzień?” - poprzeczka, którą stawiasz sobie sam, nie szef.
System dnia i roku
- Plan wieczorem, raport po dniu, dzień planujesz poprzedniego wieczora, po raporcie - bez planu i raportu system nie działa.
- Biznes w trzech celach, sprzedaż od rana, rozwój biznesu, rozwój siebie - w tej kolejności.
- Challenge „1% dziennie”, dwa zapisane wnioski dziennie przez 14 dni jako fundament, potem nawyk na 66 dni (badanie University College London).
- Stan gry jak zapis w grze, punkt odniesienia zapisany na piśmie, do którego wracasz co kwartał.
- Dwa priorytety na miesiąc i rok jako 4 x 12 tygodni, zamiast listy postanowień, która umiera w lutym.
- Kondensacja wniosków, od kartki A4 do jednego zdania - trening, z którego rodzą się własne mentalne frame'y.
Życie bez autopilota
- Definicja fake life: życie, w którym zapominasz, że zmiana jest naturalna - a Twoim zadaniem jest do niej dorosnąć, nie jej unikać.
- „Umysł to nie ty”, latarka świadomości i test świadomego wyboru zamiast reagowania z automatu.
- Dwunastu złodziei czasu i marzeń, rozpisanych na miesiące roku - od złych priorytetów, przez syndrom biedaka, po szkodliwe rytuały.
- Nawyki zamienione w rytuały, ta sama czynność z nadanym znaczeniem przestaje być przypadkiem, a zaczyna być wyborem.
- Regeneracja planowana jak praca, trzy maski wypalenia, dzień bufora po intensywnym okresie i środowisko, które Cię ładuje zamiast drenować.
- Punkty odniesienia, budujesz własną skalę porównawczą - bo bez niej nawet realny postęp wygląda jak stanie w miejscu.