Reductio ad Me

czyli powrót do centrum siebie, gdy role przykryły to, kim naprawdę jesteś

Reductio ad Me
keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
970,00 zł
Brutto
Wariant :

Kim jesteś, kiedy na chwilę znikają role, wyniki i cudze oczekiwania?

Można dobrze funkcjonować w wielu rolach i jednocześnie coraz trudniej odróżniać je od własnej tożsamości. Do tego dochodzi umniejszanie efektów oraz momenty, w których decyzja stoi mimo świadomości, co należałoby zmienić.

Reductio ad Me pracuje właśnie na tych trzech obszarach: rolach i tożsamości, wewnętrznym uznaniu własnej wartości oraz zamrożeniu decyzyjnym i starych schematach.

Co pomaga wrócić do własnego punktu odniesienia?

Oddziel siebie od pełnionych ról

  • Najpierw sprawdzasz, kim jesteś poza funkcją, którą pełnisz w pracy, domu albo relacji.
  • Role są analizowane jako ważne części życia, które mogą zacząć zajmować zbyt dużo miejsca.
  • Perspektywy „ja”, „my” i „oni” pomagają zobaczyć, jak inaczej podejmujesz decyzje jako jednostka, w relacji i w grupie.
  • Świadome wchodzenie i wychodzenie z ról pozwala traktować je jako sposób działania, a nie całą definicję siebie.
  • Drugi obszar dotyczy momentu, w którym masz wyniki, ale je umniejszasz.
  • Praca polega na zauważaniu osiągnięć i oddzielaniu ich od potrzeby natychmiastowego potwierdzenia z zewnątrz.
  • Warto sprawdzić, które stany uznałeś za „swoją normę”, choć mogą być sygnałem przeciążenia albo niedopasowania.
  • Granice pomagają nazwać, na co się zgadzasz i czego już nie chcesz podtrzymywać w relacjach i rolach.
  • Trzeci obszar obejmuje brak decyzji i utknięcie w starych schematach, mimo świadomości problemu.
  • Struktury podtrzymujące zmianę dają stały punkt, do którego wracasz niezależnie od chwilowej motywacji.
  • Chaos jest traktowany jako możliwy etap zmiany, który nie musi oznaczać, że obrany kierunek jest błędny.
  • Codzienna praktyka polega na sprawdzaniu, z jakiej roli i według jakiego schematu właśnie podejmujesz decyzję.

Sprawdź, gdzie tracisz własny punkt odniesienia

Praca, rodzina, odpowiedzialność i oczekiwania innych zajmują dużo miejsca, a pytanie o to, czego sam chcesz, pojawia się coraz rzadziej.

Obiektywnie dużo dowozisz, lecz każdy wynik szybko staje się nowym minimum i trudno Ci zatrzymać się przy tym, co już zrobiłeś.

Kierunek jest w miarę jasny, lecz kolejne tygodnie mijają na analizowaniu, odkładaniu i wracaniu do tego samego schematu.