Lista celów rośnie, a przy pierwszym pilnym telefonie wcześniejsze priorytety znikają z kalendarza.
Osiągasz kolejne cele i potrafisz być skuteczny, lecz coraz częściej pytasz, co właściwie ma z tego wynikać w dłuższej perspektywie.
Najważniejsze własne sprawy trafiają do wolnych okienek, a spotkania, prośby i terminy innych osób dostają miejsce jako pierwsze.