keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
Gdzie powstają straty w sprzedaży?
Czy sprzedaż została zrzucona na jedną osobę?
- Handlowiec może robić swoją część dobrze, a klient i tak zrezygnuje później. Na sprzedaż wpływa cały zespół, także osoby, które formalnie nie mają jej w zakresie obowiązków.
- Metafora sali operacyjnej pokazuje, co dzieje się, kiedy jedna rola nie dowozi swojej części. Efekt końcowy przestaje zależeć wyłącznie od najlepszego specjalisty.
- Warto sprawdzić, czy ludzie widzą tylko własne zadania, czy rozumieją też, jak ich decyzje wpływają na klienta i wynik firmy.
- Pomaga w tym także biznesowe spoiwo: wspólny mianownik, który daje ludziom powód, żeby działać w jednym kierunku.
Co klient ma z tego mieć?
- Klient łatwiej angażuje się w rozmowę, kiedy potrafi zobaczyć korzystny przyszły rezultat i odnieść go do własnej sytuacji.
- Przy lekcji języka takim rezultatem może być podróż, biznes albo swobodna rozmowa. Wtedy klient wie, po co właściwie kupuje.
- Możesz dokładnie opisać produkt, a klient nadal nie podejmie decyzji, jeśli nie widzi, co konkretnie zmieni się dla niego.
- Warto więc sprawdzić własną ofertę jednym pytaniem: jaką przyszłość pokazuję klientowi?
Co zatrzymuje Cię przed sprzedażą?
- Masz dobrą ofertę, ale rzadko wychodzisz z nią do ludzi? Wstyd przed sprzedażą może ograniczać wynik dużo wcześniej, zanim pojawi się jakakolwiek obiekcja klienta.
- Prosta skala od 1 do 10 pomaga sprawdzić, jak bardzo naprawdę chcesz sprzedawać i czy własny opór nie sabotuje kolejnych działań.
- Klient pyta, komentuje i mówi, że oferta mu się podoba? Dopóki nie kupił, zainteresowanie nie jest jeszcze sprzedażą.
- Sprzedaż kończy się przy decyzji klienta. Twoją rolą jest pomóc mu dojść do niej świadomie, bez zastępowania jego wyboru presją.