Klient miał oddzwonić. Potem potrzebował jeszcze kilku dni. Ty nadal trzymasz go w głowie i zastanawiasz się, czy wrócić z kolejną wiadomością. Rozmowa zabiera czas, choć od dawna nie posuwa się do przodu.
Ktoś nie kupił, więc wracasz do rozmowy w głowie i szukasz momentu, w którym mogłeś powiedzieć coś inaczej. Cudze „nie” zaczyna ważyć więcej niż wszystkie rozmowy, które jeszcze możesz przeprowadzić.
Masz kilka ważnych rzeczy naraz. Pracę, pieniądze, rodzinę, własny projekt. Każda decyzja coś daje i coś zabiera, więc najłatwiej nie podejmować żadnej. Tymczasem brak wyboru też ma swoją cenę.