Business Lies

Dwudniowy warsztat

keyboard_arrow_rightkeyboard_arrow_left
270,00 zł
Brutto
Wariant :
Ilość

Zestaw VOD 11 godz. 38 min + ćwiczenia na 12 tygodni

BUSINESS LIES

Cztery punkty widzenia na tę samą sytuację: klienta, pracownika, szefa i inwestora. Każdy z nich widzi co innego i każdy jest przekonany, że ma rację.

Cztery perspektywy i jedna metoda

Blokada, obejście, cel

  • Schemat 1-2-3: zapisz blokadę i cel, a rozwiązanie znajdziesz dopiero między nimi. Nigdy nie szukaj obejścia bez tych dwóch punktów.
  • Fałszywe blokady - „brak czasu" i „brak pieniędzy" prawie nigdy nie są prawdziwą przeszkodą; nauczysz się szukać tego, co realnie zjada zasoby.
  • Pułapka jednej pigułki: przekonanie, że wystarczy zdobyć produkt, eksperta albo klienta, i wszystko ruszy. Zobaczysz, czemu potrzebna jest stała dostawa, nie jedna sztuka.
  • Szukaj więcej problemów, nie mniej - kontrintuicyjna instrukcja, która wyprowadza ze studni jednego źle postawionego celu.
  • Pytaj kogoś spoza swojej branży, bo tylko ktoś niezwiązany z tematem widzi obejście, którego Ty nie zobaczysz. Rozpisane na kilkunastu przypadkach uczestników.
  • Klient nie wie, czego chce - i oczekuje, że to Ty będziesz wiedzieć. Dostajesz też rozróżnienie, za które klient płaci osobno: wykonanie pracy to jedno, wytłumaczenie, dlaczego jest wykonana tak, to druga usługa.
  • Pracownik nie wie, skąd biorą się pieniądze. Dwa sposoby, na które każdy w firmie może zarabiać: przynieść pieniądze albo nie pozwolić im wypłynąć.
  • Szef nie zna wszystkich kosztów - i to nie jest zarzut, tylko fakt, z którego wynika, co trzeba ludziom pokazywać i rozliczać.
  • Inwestor nigdy nie wie, ile naprawdę będzie potrzebne: przy zwykłym projekcie doliczaj 20-50 procent, przy nowej technologii wielokrotność.
  • Puenta spinająca cztery role: pracodawca jest ostatecznym inwestorem swojego zespołu. Ta jedna zmiana optyki zmienia sposób, w jaki rozliczasz ludzi.
  • „To tylko dżem" - dlaczego produkt bez idei da się podrobić w tydzień, a produkt z odpowiedzialnością już nie.
  • Dwie drogi pomagania, z serca i z głowy, obie policzone. Ważne jest, żeby zrobić, nie z jakiej pobudki.
  • Kilkanaście gotowych pomysłów z sali: od zakładu kamieniarskiego finansującego pochówki bezdomnych po warsztat samochodowy prowadzący weekendy ojca z synem.
  • Koniec z obietnicami - spisywanie ustaleń, podsumowanie po spotkaniu i przykłady liczbowe w umowie zamiast „umówiliśmy się".
  • Własny projekt dla pracownika, z jego inwestycją i jego zyskiem, rozpisany na konkretnych liczbach. Bonus: zapis transmisji poprzedzającej warsztat i ćwiczenia rozłożone na dwanaście tygodni.

Jeśli biznes stoi w miejscu

Wiesz, ile wpłynęło, i nie wiesz, gdzie to zniknęło. Dostajesz rozpisane koszty, których zwykle nikt nie liczy, oraz sposób tłumaczenia ich ludziom, żeby nie odbierali tego jako czepiania się.

Masz pomysły na usprawnienia i wracasz z nimi odbity od ściany. Poznasz perspektywę drugiej strony w wersji bez upiększeń, a razem z nią konkretny sposób pokazywania własnych efektów, który działa.

Wkładasz w cudzy projekt pieniądze albo czas i nie wiesz, czego wymagać. Zobaczysz, na czym w praktyce wykładają się umowy inwestorskie: na nieokreślonym budżecie, braku raportowania i ustaleniach, których nikt nie zapisał.